natalia2

By czas nie zaćmił i niepamięć

Trzecia na Podlasiu edycja konkursu historyczno-literackiego została zorganizowana pod hasłem „By czas nie zaćmił i niepamięć. W poszukiwaniu prawdy o Katyniu, Smoleńsku i Obławie Augustowskiej”. Nasza koleżanka Natalia Kalinowska otrzymała w tym konkursie wyróżnienie za esej, który przedstawiamy poniżej.

 

„Pamiętam 10 kwietnia 2010r., jakby to było wczoraj. Jest to data katastrofy smoleńskiej, w której zginęło 96 osób. W dniu tej tragedii miałam dziesięć lat. Dzień był piękny, słońce ogrzewało ziemię, wszystko wydawało się spokojne. Beztrosko oglądałam telewizję, gdy nagle przestraszyłam się pukania do drzwi. Przyszedł mój sąsiad, głosząc złą nowinę z ostatniej chwili. Było wówczas około godziny dziewiątej. Nie wierzyłam mu, więc szybko przełączyłam na kanał informacyjny. Nie dałam rady mówić z powodu oszołomienia. Cały czas powtarzano to samo słowo: „katastrofa”. Na pasku u dołu ekranu pojawiała się informacja o ofiarach. Usiadłam na łóżku, podciągnęłam nogi do siebie i po chwili poczułam łzy spływające po twarzy. Czułam się bezradna. Przygniótł mnie ciężar tej wiadomości. Miałam świadomość, ile rodzin teraz cierpi z powodu utraty bliskich. Byłam w szoku, nie mogłam uwierzyć, że to wszystko dzieje się naprawdę. Miałam wrażenie, że to najgorszy koszmar, jaki w życiu mógł mi się zdarzyć.

Dowiedziałam się, że samolotem TU-154 leciały ważne osobowości. Sam fakt śmierci ówczesnego prezydenta Lecha Kaczyńskiego oraz jego małżonki – Marii Kaczyńskiej i wielu innych ważnych osób był wstrząsem. Wśród tych, którzy zginęli w katastrofie Tupolewa była Justyna Moniuszko pochodząca z Podlasia, dokładniej białostocczanka. Kobieta była od 1 maja 2008 r. do 30 listopada 2008r stewardessą w Polskich Liniach Lotniczych LOT. Następnie rozpoczęła pracę w 36 Specjalnym Pułku Lotnictwa Transportowego na tym samym stanowisku, które gwarantowało jej loty z VIP-ami. W trakcie lotu TU-154 także pełniła swą funkcję. Wszystko wydawało się w porządku, zwykły lot. Sama Justyna mówiła, że ludzie mogą umrzeć wszędzie.
Jej bliscy, zwłaszcza ojciec, byli przeciwni temu, by leciała razem z reprezentantami naszego kraju na obchody rocznicy katastrofy katyńskiej, jednak Justyna Moniuszko nie dawała powiedzieć niczego złego na temat Tupolewa. Mówiła, że jest komfortowy i bezpieczny. Zawsze powtarzała, że „jesteśmy aniołami z jednym skrzydłem. Możemy latać tylko wtedy, gdy obejmiemy drugiego człowieka” – był to jej ulubiony cytat. Kobieta odważna a skończyła jako ofiara.
Trochę paradoksalne, prawda?

Nadal nie mogę zrozumieć, dlaczego jednym samolotem leciały najważniejsze osoby w państwie? Na świecie nie ma przypadków, wszystko dzieje się po coś. Czy tak miało być,
że spotkali się tam wszyscy Ci, których już nie ma z nami? Czy ich śmierć może była bezcelowa?
Na pewno w pierwszych momentach po katastrofie naród polski się zjednoczył. Nie było podziału na zwolenników PiSu czy PO. Była jedna Polska, wspólnie przeżywająca żałobę po stracie prawie stu rodaków, wśród których byli wybitni i ważni, na których patrzyliśmy wszyscy. Nagle nie ma nikogo z nich i stajemy się jednym narodem. Czy do tego miała doprowadzić śmierć tylu ludzi? Współcześnie, w 2015r., Polacy żyją nadal w grupach zwolenników PiS i PO, a o przyczynach katastrofy Tupolewa każdy ma inną wersję wydarzeń. Mam piętnaście lat i wciąż nie wiadomo, kto ma rację? To zbyt proste stwierdzenie, może któż jest najbliższy prawdy? Od dnia tragedii rządowego TU-154 Polska żyje w konflikcie polsko-polskim. Czy tak powinno być? Nie, nigdy. Pisząc to, mam łzy w oczach. Boli mnie to, że umarło tylu wybitnych Polaków, zostawiło rodziny, osierociło dzieci. Do czego to prowadzi? Do niezgodności, niezgody? Do tego, że uwidacznia się to, iż Polacy potrafią się zjednoczyć tylko w obliczu katastrofy narodowej? Nie mogę, nie powinnam porównywać śmierci Polaków w Smoleńsku do komunizmu, nawet tego nie robię i nie chcę, ale w czasach PRL’u potrafiliśmy się zjednoczyć i zawalczyć o wolność. Cyprian Kamil Norwid powiedział: „ojczyzna to wielki zbiorowy obowiązek”, a walką z ideologią komunistyczną, Polacy potrafili pokazać, że są odpowiedzialni za swój kraj. „Solidarność” – hasło nadal używane, gdzie się podziała ta prawdziwa wspólnota, współdziałająca i dążąca do osiągnięcia jednego celu?
Nie ma takiej Polski, dlaczego? Czyżby miała na to wpływ nasza mentalność? Nie umiem odpowiedzieć na to pytanie, ale bardzo ciąży mi sytuacja w naszym kraju. Ludzie kłócą się
o głupstwa, a rocznice obchodów świąt czy katastrof narodowych, potrafią zamienić w zamieszki. Czy o to właśnie chodzi? Na pewno dojrzałość nie zależy od wieku, ale od świadomości obywatelskiej postawy. Czyżby w takim razie Polacy byli nieświadomi, a ich działania po prostu bezmyślne? Cyceron mówił: „Historia magistra vitae est”. Dramat rozbiorów spotkał nas
z powodu egocentryzmu szlachty, zaślepionej swoimi partykularnymi interesami. Dzisiejsze społeczeństwo podzielone i skupione jedynie na swoich potrzebach, wydaje się zmierzać
ku katastrofie. Biorąc pod uwagę sytuację na Wschodzie, na Ukrainie. Zwłaszcza w tym momencie powinniśmy być skonsolidowani i solidarni. Czasem, widząc to, co dzieje się w naszym kraju, wstydzę się za rodaków. Jan Paweł II powiedział: „nie chciejcie ojczyzny, która was nic nie kosztuje.”  Chcę być zadowolona z Polski, pragnę być szczęśliwa z tego, że jestem Polką
i mieszkam w tym państwie. Dużo dylematów, brak odpowiedzi. Podobno „najciekawsze pytania wciąż pozostają pytaniami. Kryją w sobie tajemnicę. Do każdej odpowiedzi trzeba dodać
„być może”. Tylko na nieciekawe pytania można udzielić ostatecznych odpowiedzi”. Czyżbyśmy mogli się cieszyć z tego, że jesteśmy zagadkowym narodem? Nieokreślonym, nawet niestałym, skłóconym? Dla mnie jest z tym niezmiernie źle. Chciałabym, aby Polacy byli narodem takim jak po katastrofie smoleńskiej – jednym, bez podziału na zwolenników tej, czy innej partii. Aby Polska była zjednoczona i bez kompleksów. Bez potrzeby naśladowania innych i budowania „drugiej Irlandii”.”

Bibliografia:

http://bialystok.gazeta.pl/bialystok/1,105840,7764435,Latanie_kochala_ponad_wszystko.html?as=1&startsz=x

http://pl.wikipedia.org/wiki/Justyna_Moniuszko

Natalia Kalinowska


Wasilków Site All right reserved.

Designed by HackaDesign.com