winning-1529402_640

Osiągnąć cel

Cześć wszystkim, bardzo długo zastanawiałam się, jak zacząć. Wydaje mi się, że wstęp jest zawsze najtrudniejszy. W sumie to nadal nie wiem, co powiedzieć. Eh, dobra, może już pora zacząć mówić coś sensownego, nie? Temat wypadków jest bardzo trudny, choć zdarzają się codziennie, nikt nie lubi o nich rozmawiać. Myślę, że każdemu przychodzi to z wielką trudnością. Co zrobić, kiedy przeżyjemy ciężki wypadek? Stracimy rękę? Nogę? Lub obie kończyny? Nie oszukujmy się, każdy by się załamał. Ale, moi drodzy, wypadek to nie jest koniec świata. Jak to powiedziała pewna niebieska rybka: ,,Mówi się trudno i płynie się dalej.”

Każdy ma plany na życie, marzenia, nie pozwólmy, aby nagłe nieszczęście nam je zrujnowało. Nikt z nas nie planuje wypadku ani ciężkiej choroby. Straciłeś rękę? Co z tego? Rodzina liczy na ciebie, nie poddawaj się. Musisz dać z siebie wszystko, co tylko możesz! Nie dyskutuje się z faktami, nie ma sensu rozmyślanie: ,,Dlaczego właśnie mnie to spotkało?’’ Po prostu tak się stało. Trzeba skupić się na możliwościach, a nie na przeszkodach.

Widzę po Waszych minach, że średnio wierzycie w moje słowa. Chciałabym przedstawić Wam pewne osoby, które po wypadku ułożyły sobie życie i coś osiągnęły. Jasiek Mela, jestem pewna, że go kojarzycie. W wieku 13 lat na skutek porażenia prądem stracił prawą rękę i lewą nogę. Wyobraźcie tylko sobie, co chłopiec musiał wtedy czuć. Strach, smutek, wściekłość. Przeszedł przez wszystkie etapy akceptacji. Jasiek w tym roku skończy 31 lat, za sobą ma zdobycie dwóch biegunów w ciągu jednego roku. A, i co warto wspomnieć, na wyprawę wyruszył już dwa lata po amputacji. Zdobył nawet najwyższy szczyt Afryki – Kilimandżaro. Jasiek idealnie pokazuje nam, że zawsze można spełniać marzenia. Życie to nie walka z wiatrakami. Aby coś osiągnąć, musimy o to zawalczyć.

Chciałabym wspomnieć również o Malwinie Wojtulewicz. W swojej karierze wiele razy stawała na podium, również w Młodzieżowych Mistrzostwach Polski. W 2005 roku pokonała nawet Anitę Włodarczyk, kobietę, która niedawno ustanowiła rekord świata w rzucie młotem. Malwina miała potencjał i warunki, aby zostać mistrzynią świata. Jednak w 2013 roku podczas treningu zdarzył się tragiczny wypadek, Malwina została uderzona 7-kilowym młotem, w skutek czego miała uszkodzoną łopatkę, bark, żebra i nawet płuca. Po ciężkiej operacji uratowano jej życie, ale nie mogła powrócić do kariery sportowej. Mimo wszystko zdecydowała się zostać trenerką Wojciecha Nowickiego, który osiąga wybitne wyniki w rzucie młotem, w 2018 roku zdobył złoty medal na Mistrzostwach Europy w Berlinie i brązowy medal w 2016 roku na Igrzyskach Olimpijskich. Postanowiłam o niej wspomnieć, ponieważ jest to kobieta z ,,naszych terenów”, mieszka w Czarnej Białostockiej i jest mi dość bliska, ponieważ przyjaźni się z moimi rodzicami. Malwina jest niesamowicie ciepłą i wesołą osobą, mimo niezbyt kolorowej przeszłości. Swoją energią zaraża wszystkich dookoła i motywuje do walki.

Podsumujmy – jak to się mówi – wypadki chodzą po ludziach. Pewnych sytuacji nie da się przewidzieć. Jeśli myślisz, że nic nie możesz zmienić – zmień myślenie. Najważniejsze jest, aby się nie poddawać i znać skalę ludzkich możliwości, bo jest ona ogromna.

Klaudia


Wasilków Site All right reserved.

Designed by HackaDesign.com